Skarga okiem kierownika projektu

 

Skarga okiem kierownika projektu

Piotr Błąkała - kierownik projektu.W FAKRO koordynuję projekt skargi do Komisji Europejskiej. Podejmując działania musimy sięgać po pomoc z różnych źródeł. Jeżeli chodzi o zbieranie dowodów są to pracownicy naszych spółek dystrybucyjnych i nasi partnerzy handlowi. Trafiają do nas dowody z różnych rynków. Nasi partnerzy mają zwykle dobre rozeznanie jedynie na rynku, na którym funkcjonują i przykładowo pracownicy spółki w Austrii nie wiedzą, jakie praktyki niedozwolone stosuje nasz konkurent we Francji. Dopiero zebranie informacji z wielu źródeł i ich przeanalizowanie pozwala zbudować pełny obraz działań VELUX, koordynowanych centralnie w Danii, z przeznaczeniem na różne rynki.

W kwestiach prawnych musimy polegać na zaufanych kancelariach prawnych. Liczymy też na zaangażowanie urzędników zarówno polskich jak i europejskich a także polityków. W naszej sprawie spotykamy się także z urzędnikami innych wydziałów Komisji Europejskiej, którzy nie są bezpośrednio odpowiedzialni za naszą Skargę, ale znają wystarczająco prawo konkurencji, bądź są ekspertami w zakresie ekonomii. Najczęściej nasza sprawa wywołuje duże poruszenie - przedstawione dowody są uznawane za mocne i przekonujące. Tym bardziej dziwi fakt, że dyrekcja zajmująca się naszą sprawą przez 5 lat wykazuje się bezczynnością czy wręcz niechęcią w kontaktach z nami.

Obok podejmowanych działań bezpośrednio przed Komisją jesteśmy w stałym kontakcie z posłami do Parlamentu Europejskiego, którzy pracując w różnych komisjach Parlamentu mogą przyczynić się do sukcesu w tej sprawy, pod warunkiem jednak, że zostaniemy wysłuchani i właściwie zrozumiani. Wymaga to więc wielu spotkań i godzin spędzonych na spotkaniach.

Tak było właśnie w przypadku naszej petycji. Teoretycznie każdy może złożyć petycję do Parlamentu Europejskiego licząc na to, że sprawa zostanie rzetelnie rozpatrzona. W praktyce trafia tam rocznie kilka tysięcy wniosków i zanim Komisja Petycji rozpatrzy jej zasadność mogą minąć nawet trzy lata. Sprawę można przyspieszyć, jeżeli dotyczy ona ważnego zagadnienia o dużym znaczeniu dla funkcjonowania Unii Europejskiej. Wymaga to jednak licznych indywidualnych spotkań z posłami, ich asystentami, pracownikami merytorycznymi Komisji Petycji. W sprawie naszego zgłoszenia odbyliśmy w samym Parlamencie Europejskim 18 spotkań. Każdorazowo nasz wniosek wywoływał poruszenie i zrozumienie dla naszego postępowania wobec Komisji Europejskiej, która przez 5 lat nie podejmuje działań, a to od nich może zależeć przyszłość firmy FAKRO. Efektem naszych starań jest to, że petycja w ciągu 3 miesięcy od złożenia została uznana za dopuszczalną i umieszczona na Portalu Petycji PE z możliwością zbierania poparcia. Przewidujemy, że jesienią petycja trafi pod obrady i będzie przedmiotem dyskusji. FAKRO będzie miało okazję wystąpić przed Komisją Petycji i przedstawić swoje racje. Na to jaki kształt będzie miała ostateczna konkluzja Parlamentu w związku z naszą petycją duży wpływ będzie miało z pewnością uzyskanie szerokiego poparcia społecznego oraz kontynuacja naszychdziałań z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego.

Moja praca nad tym projektem to kilkanaście wizyt w Brukseli, włączając w to indywidualne spotkania, konferencje poświęcone tej problematyce, negocjacje itp. Wielokrotnie słyszałem, że w Brukseli nie zawsze liczy się to, kto ma rację, lecz to kto uzyska silniejsze polityczne wsparcie dla sprawy. Wierzę, że szerokie poparcie dla naszej petycji będzie jednym z czynników, który wzmocni nacisk na Komisję, aby merytorycznie odniosła się do Skargi, a to jest to, o co nam chodzi.