Komentarz prawnika z kancelarii SAVAS Anna Radkowiak-Macuda - Radca Prawny Kancelaria RMR

 

Jak Państwo wiecie, oficjalna Skarga FAKRO do Komisji Europejskiej dotycząca nadużywania pozycji dominującej VELUX została złożona w lipcu 2012 r. Postępowanie trwa nadal choć minęło już pięć lat odkąd czekamy na ostateczne rozstrzygnięcie Komisji dotyczące sprawy. Temat nadużywania pozycji dominującej przez VELUX nie jest nowy zarówno dla Komisji jak i polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i  Konsumentów - został zainicjowany zgłoszeniem FAKRO do Urzędu już w 2006 r.

Sprawa była pierwotnie – w latach 2006-2009 – rozpoznawana przez UOKIK a następie przekazana ze względu na europejski zasięg do Komisji. Sprawa ta była prowadzona w specjalnym trybie „z urzędu”. Prawo przewiduje taki tryb w sporach, gdzie po dwóch stronach staje mały i znacznie większy konkurent, ponieważ temu mniejszemu dużo trudniej jest zebrać dowody przeciwko temu większemu. Blokadą jest chociażby strona finansowa. W ramach tego trybu organ antymonopolowy rozpatrujący sprawę (UOKIK, Komisja Europejska) ma prawo sam żądać i szukać dowodów. Tryb ten ma jednak jedną wadę - FAKRO nie było ani jego stroną ani nie posiadało żadnych uprawnień, a urząd prowadzący postępowanie miał prawo je zamknąć bez podania przyczyn. Dlatego też FAKRO postanowiło wziąć sprawę w swoje ręce i złożyć formalną skargę, która w założeniach dawała FAKRO większe uprawnienia i wpływ na postępowanie. Co więcej zamknięcie postępowania wymaga ze strony urzędu stosownego wyjaśnienia.

Prace nad przygotowaniem Skargi trwały ponad rok. FAKRO podjęło ogromny trud zebrania dowodów świadczących o naruszeniach w każdej z kategorii zarzucanych antykonkurencyjnych działań. W ramach Skargi opisano i przedłożono prawie 200 dowodów obejmujących 1100 stron. Dowody stanowią m.in. dokumenty pochodzące od  innych firm działających w tej branży, oświadczenia niezależnych osób, opinie, szczegółowe analizy niezależnych instytutów w tym raporty Ernst&Young dotyczące drapieżnictwa cenowego i strat dla konsumentów. Skarga była redagowana przy udziale niemieckich (Kancelaria Boehmert&Boehmert) jak i polskich autorytetów z zakresu prawa konkurencji oraz opiera się na dotychczasowym orzecznictwie Komisji jak i Trybunału Sprawiedliwości.

FAKRO nie poprzestało na Skardze. W toku postępowania przedłożyliśmy pięć suplementów uzupełniających tematykę Skargi, zawierających 200 dalszych dowodów(w sumie FAKRO przedłożyło ich około 400).Z uwagi na przewlekłość w rozpoznaniu naszej sprawy, była ona konsultowana z wiodącymi brukselskimi kancelariami, które również potwierdziły zasadność stawianych zarzutów oraz wyraziły zdziwienie postępowaniem Komisji.

W grudniu 2015 r. Komisja poinformowała FAKRO, że nie zamierza szczegółowo analizować sprawy z uwagi na konieczność poświęcenia znacznych zasobów ludzkich jak i finansowych. Na obecnym etapie nie liczymy już na inicjatywę ze strony Komisji odnośnie gromadzenia dowodów, mimo tego, że jest to w tego typu sprawach standardowym działaniem. Komisja może żądać od konkurenta dostarczenia umów handlowych, wyników finansowych, raportów, notatek i innych dokumentów, do których mniejszy podmiot nie ma dostępu. Chcemy jednak żeby Komisja przeanalizowała dowody zgromadzone i przedłożone przez FAKRO i wypowiedziała się odnośnie ich znaczenia. Rozpoznanie sprawy jest podstawowym prawem, które powinno przysługiwać każdej firmie, a FAKRO nie ma innej możliwości dochodzenia swoich praw.

Ze względu na niewłaściwe naszym zdaniem postępowanie Komisji, FAKRO zdecydowało się złożyć na początku 2017 r. skargę dotyczącą niewłaściwego administrowania przez Komisję do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, skargę na bezczynność Komisji do Sądu Unii Europejskiej oraz petycję do Parlamentu Europejskiego.

Państwa głos wspierający petycję ma kluczowe znaczenie dla samej firmy FAKRO ale również dla innych polskich firm jak i całej gospodarki.

 
Komentarz prawnika z kancelarii SAVAS Zbigniew Kiedacz - Radca Prawny Kancelaria SAVAS

Pomysł złożenia petycji do Parlamentu Europejskiego powstał przy okazji prac nad skargą FAKRO do Komisji Europejskiej na nadużywanie pozycji dominującej przez firmę Velux. Im więcej w ramach prac nad tą skargą mieliśmy do czynienia z Komisją Europejską, im częściej braliśmy udział w spotkaniach z jej urzędnikami i analizowaliśmy jej działania, tym bardziej dostrzegaliśmy w jej pracach pewne nieprawidłowości. Wszystkie one miały jeden wspólny mianownik – wyglądały tak, jakby Komisja nie przywiązywała uwagi do ochrony firm z nowych państw członkowskich Unii Europejskiej. Komisja Europejska zachowuje się tak, jakby chciała zajmować się wyłącznie dużymi, modnymi i medialnymi sprawami jak Google czy Microsoft - zupełnie interesują ją sprawy relatywnie mniejszych przedsiębiorców z Europy Środkowo-Wschodniej.

Były to jednak nasze subiektywne odczucia i przypuszczenia – uznaliśmy, że to za mało, aby na ich podstawie skierować oficjalną petycję do Parlamentu Europejskiego. Postanowiliśmy zatem zweryfikować nasze przypuszczenia i sięgnęliśmy do wszystkich dostępnych statystyk prac Komisji Europejskiej. Niestety, potwierdziły one nasze domysły – w swoich pracach Komisja Europejska jest znacznie bardziej przychylna firmom pochodzącym ze „Starej Unii” niż przedsiębiorcom z Węgier, Słowacji czy Litwy.

Taka sytuacja jest trudna do zaakceptowania: jeżeli Unia Europejska zdecydowała się stworzyć określone mechanizmy konkurowania, powinna również dopilnować tego, aby wszystkie firmy grały zgodnie z tymi zasadami - niezależnie od tego, czy pochodzą z Danii czy z Polski. Dlatego też zdecydowaliśmy się zająć w tej sprawie oficjalne stanowisko i wyrazić swój głęboki sprzeciw w stosunku do takiej sytuacji w ramach petycji do Parlamentu Europejskiego.

W treści petycji opisaliśmy dostrzeżone zjawiska. Petycję oparliśmy nie tylko na doświadczeniach z postępowania prowadzonego przeciwko firmie Velux. Wykorzystaliśmy je raczej jako przykład i ilustrację szerszego mechanizmu dyskryminacji, opisanego z odwołaniem do badań, statystyk i historii. Na końcu petycji wnioskujemy o podjęcie przez Parlament Europejski dwóch działań. Przede wszystkim, wnosimy o to, aby Parlament Europejski publicznie negatywnie ocenił to, jaką politykę prawa konkurencji dotąd prowadziła Komisja Europejska. Mamy świadomość tego, że jedynie konkurując na równych warunkach mamy szanse rozwijać nasze firmy i budować naszą zamożność. Po drugie, prosimy Parlament Europejski o zobowiązanie Komisji Europejskiej do rzetelnego i bezstronnego rozpoznania skargi na nadużywanie pozycji dominującej przez firmę Velux. Jesteśmy pewni swoich argumentów przeciwko Velux – żądamy wyłącznie tego, żeby sprawa została wyciągnięta z „zamrażarki” i w końcu poddana solidnemu badaniu.

Liczymy na to, że uda nam się zainteresować petycją FAKRO Europosłów z Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. Jeżeli nasze działania zostaną zwieńczone sukcesem, Parlament Europejski oficjalnie skrytykuje dotychczasowe działania Komisji Europejskiej – zarówno te ogólne, w ramach których Europa Środkowo-Wschodnia była zaniedbywana, jak i te w sprawie FAKRO. To potężny instrument nacisku politycznego – forma żółtej kartki od Parlamentu Europejskiego dla duńskiej komisarz ds. konkurencji. Trudno wyobrazić sobie silniejszy bodziec do tego, żeby Komisja Europejska wreszcie „przysiadła fałdów” i zajęła się sprawą FAKRO!